Kredyty ryszard on 10 lip 2010
Stawiam na kartę debetową
Nie jesteśmy krajem zamożnym, więc częściej niż w krajach bogatych sięgamy po kredyt. W zasadzie kredyt nieodmiennie towarzyszy naszemu życiu i już przyzwyczailiśmy się do sytuacji, że bez kredytu ani rusz. Problem tylko w tym, że banki już niezbyt chętnie kredytów udzielają, szczególnie trudno jest teraz o zwykłe kredyty konsumpcyjne. Tymczasem jeszcze trzy lata temu nie było żadnych problemów z uzyskaniem jakiegokolwiek kredytu i każdy kto tylko dysponował stałym dochodem mógł kredyt w banku dostać. Od kiedy jednak do naszego kraju zawitał kryzys wszystko się skończyło. Wielu kredytobiorców straciło pracę i stało się niewypłacalnymi, narastały niespłacane zaległości, nic więc dziwnego, że banki mocno przykręciły kurki z kredytami, a do akcji wkroczyli windykatorzy. W zasadzie do dnia dzisiejszego nie zostały przywrócone dawne zasady przyznawania kredytów.
- To prawda, jedynie kredyty mieszkaniowe i hipoteczne w miarę łatwiej teraz otrzymać, bowiem banki nieco złagodziły swoją politykę kredytową dotyczącą tej sfery swojej działalności. Natomiast w kredytach konsumpcyjnych nadal panuje zima. Polacy, jako naród sprytny przerzucił się więc na karty kredytowe, których masowo zaczął używać. Szkoda tylko, że najczęściej bez głowy i teraz słono za to płacą. Mimo, że od chwili wprowadzenia na polski rynek kart kredytowych upłynęło już sporo lat nadal ich właściciele nie potrafią się nimi posługiwać. Obojętnie czy jest to karta kredytowa czy karta debetowa, czy jakiekolwiek inna, najczęściej nie znamy zasad korzystania z nich. Najmniej problemów przysparza nam karta debetowa, bowiem korzystamy z własnych pieniędzy, podobnie zresztą jak w przypadku karty bankomatowej. Tymczasem o kartach kredytowych nadal niewiele wiemy, więc czerpiemy pełnymi garściami z nich, a kiedy przychodzi do rozliczenia się z bankiem nie mamy kasy, żeby pieniądze oddać. Rosną więc zadłużenia, które już przekroczyły ponad 15 miliardów złotych. Problem zaczął się jeszcze w ubiegłym roku, bowiem w ostatnim kwartale z rynku kart kredytowych wiele ich ubyło . Banki już wcześniej zapowiedziały, że będą baczniej przyglądać się swoim klientom, ale nie wszystkie dotrzymały słowa. Dotrzymał bank pekao, bph oraz kredyt bank, w których wachlarz kart skurczył się o 10 procent. O 8 procent stopniało wydawanie kart w aig banku, w bnp paribas fortis, o 6 procent, ubyło też właścicieli kart kredytowych w millennium, citi handlowym oraz innych. Jak wyliczył gold finance na 19 sprawdzonych banków, w 10 ubyło plastikowych pieniędzy. Ogółem z rynku kart kredytowych zniknęło ponad 200 000 sztuk plastikowych pieniędzy. Przyczyną był przede wszystkim przykręcony przez banki kurek z kartami kredytowymi, skończyło się bowiem typowe dla banków rozdawnictwo, ale nie tylko, bowiem wielu właścicieli kart doszło również do wniosku, że należy spasować. Jeszcze do niedawna w portfelach naszych rodaków było po kilka a nawet kilkanaście rodzajów kart. Teraz w większości są co najwyżej dwie lub trzy karty. Nie liczy się bowiem ilość, ale mądrość wydawania pieniędzy.
